Kategorie
Losowe
Tagi
| Recenzje gier Ciekawostki Praca |
| Film Księga imion Wiadomości światowe |
| Nauka Komputery Sport |
| Kultura Pozostałe |
| Giełda Motoryzacja Edukacja obywatelska |
| imprezy integracyjne |
Linki
iwiesz new
blog time24h
wiersze
organizowanie imprez integracyjnych organizacja imprez integracyjnych planowanieTorrent forum
new age
Repliki zegarków
projektowanie ogrodów poznań
bo złamał mu się ząb w trakcie pada
| Poprzedni || Strona główna || Następny |
|   |
| Tytuł: ME w windsurfingu - światowa czołówka w Łebie |
| Zawodnicy światowej czołówki zapowiedzieli już udział w windsurfinowych regatach Allegro.pl Cup w Łebie (30 lipca - 3 sierpnia), które w tym roku są w randze mistrzostw Europy. Ponadto zaliczone zostały do światowego cyklu Grand Prix i będą kwalifikacją do wrześniowych mistrzostw świata. Siedmiokrotny mistrz świata w Formule Windsurfing Australijczyk Steve Allen, trzykrotny zwycięzca zawodów w Łebie ocenił, że była to najlepsza w 2007 roku windsurfingowa impreza w Europie i jedna z najlepszych na świecie. - Więcej krajów było reprezentowanych w Łebie niż w mistrzostwach świata. Regaty są super, a co najważniejsze, nie ograniczają się tylko do rywalizacji na wodzie. Program imprez towarzyszących jest imponujący - powiedział podczas konferencji prasowej w Warszawie Steve Allen, który z każdym rokiem coraz lepiej mówi po polsku. Pytany czy w sierpniu wygra po raz czwarty, uśmiechnął się i stwierdził, że bardzo by chciał, ale ... - Nie sądzę, limit już wyczerpałem - do trzech razy sztuka. Nigdy jeszcze w karierze nie odniosłem w innych zawodach trzech zwycięstw pod rząd. Teraz kolej na Wojtka (Brzozowskiego), który po wypadku żegluje coraz lepiej. W grudniowych mistrzostwach świata był już szósty. Podziwiam jego wytrwałość w dążeniu do celu. Medalista mistrzostw świata i Europy w Formule Windsurfing, 31- letni Wojciech Brzozowski (MOS Navia Warszawa), na początku czerwca 2006 roku, podczas treningu na Zalewie Zegrzyńskim doznał otwartego złamania prawej kości piszczelowej. - Prawie nikt nie dawał mi szansy na możliwość kontynuowania żeglarskiej kariery po tak skomplikowanym złamaniu, z wieloma odpryskami. Ja wierzyłem, a wiara czyni cuda. Po rehabilitacji wznowiłem zajęcia. Piszczel zrosła się dobrze, jest wzmocniona gwoździem śródszpikowym, który pozostanie w nodze do końca roku. Mogę wyjąć go w czerwcu, ale szkoda mi tracić sezonu - powiedział Brzozowski. Jak wyjawił, "rehabilitacyjne życie" było dla niego trudną szkołą. - Nie mogłem żeglować i mimo wiary, że wrócę jeszcze na deskę, musiałem coś robić i zarabiać na chleb. Postanowiłem założyć firmę. Zdecydowałem się na stocznię projektowo - produkcyjną, której dałem nazwę Navia. Po dwóch latach oceniam, że była to dobra decyzja. W tym roku planuję wyprodukować ponad 20 motorowych łodzi sportowo-turystycznych, a w przyszłym dwa razy więcej. Zakład szybko rozwija się. Obecnie daję pracę 17 osobom, a planuję jeszcze zwiększyć zatrudnienie. Pogodzi pan to zajęcie z żeglowaniem? - Bez problemów - odpowiedział Brzozowski. - W lecie mam akurat martwy okres w stoczni, który ogranicza się do projektowania. Dopiero co wróciłem z Safagi koło Hurgady. Trenowałem w świetnych warunkach, wiało niesamowicie silnie. Myślałem, że umrę na wodzie. Najbliższe dni spędzę na Zalewie Zegrzyńskim i nad Bałtykiem, a z początkiem maja starty rozpocznę od regat Grand Prix Portugalii. (PAP) |
|   |
| Pozostałe wpisy z tej kategorii: |
| Dawid Murek w PGE Skrze |
| Turniej ATP w Monte Carlo: Porażka polskiego debla |
| Liverpool w finale? Ale najpierw trzeba strzelać w Londynie |
| ME w windsurfingu - światowa czołówka w Łebie |
| Mecz Polska-Brazylia na otwarcie stadionu we Wrocławiu |
| Koszykarki będą walczyć o dwa miejsca w ekstraklasie |
| Czy Dudek zagra z Barceloną? |
| Berlusconi znów zrezygnuje z funkcji prezesa AC Milan |
| Trener Smolarka poprowadzi Valencię? |
| Fred Rutten będzie trenerem Schalke 04 |