Poprzedni || Strona główna || Następny
 
Tytuł: Polskie firmy będą współpracować z Europejską Agencją Kosmiczną
"Polska ma potencjał nie tylko do tego, aby zostać włączona do planu dla europejskich państw współpracujących z ESA, ale także do tego, aby ubiegać się o pełne członkostwo w tej organizacji" - powiedział Baniak na konferencji prasowej po podpisaniu karty.

Jak dodał, Ministerstwo Gospodarki przeprowadziło analizę wniosków instytucji, które zadeklarowały chęć uczestnictwa w programach ESA. W wyniku tej analizy MG przedstawiło ESA listę 47 firm i instytucji naukowych. Z tych wniosków ESA wybrała 15 najlepszych. Zasadą jest, że wartość kontraktów ESA z przedsiębiorstwami z państwa współpracującego wynosi tyle, ile składka tego państwa do budżetu organizacji. W przypadku Polski jest to 1,1 mln euro rocznie. Jak poinformował Baniak, Polska będzie się starała o zwiększenie swojej składki do budżetu ESA, aby w ten sposób pośrednio wspierać najaktywniejsze i najbardziej innowacyjne firmy na polskim rynku.

Jak powiedział Chris Cooker, Polska ma duże szanse, aby po etapie współpracy z ESA zostać pełnoprawnym członkiem agencji. Przypomniał, że wkrótce do ESA przystąpią Czechy, które współpracowały z tą organizację od kilku lat. Nawet jednak jako państwo współpracujące Polska będzie mogła, jego zdaniem, znacząco skorzystać na udziale w projektach ESA.

"Projekty badawcze ESA, w których polskie instytucje będą mogły uczestniczyć, dotyczą różnych zagadnień. Są to m.in.: nawigacja satelitarna, obserwacje Ziemi i badania mikrograwitacji oraz udoskonalanie procedur załogowych lotów kosmicznych" - tłumaczył.

Jak zaznaczył, na razie żaden z polskich obywateli nie będzie mógł zostać aktywnym astronautą ESA, są oni bowiem rekrutowani tylko spośród obywateli państw członkowskich. Na razie jest na nich zresztą, jak podkreślił Cooker, niewielkie zapotrzebowanie. Agencja ma ok. dziesięcioosobową grupę astronautów, którzy latają np. na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) na orbitę okołoziemską. Część z nich z racji wieku zrezygnuje niedługo z lotów kosmicznych, dlatego agencja postanowiła zwerbować kolejnych czworo. Nie wiadomo, kiedy odbędzie się następna rekrutacja.

Dotychczas polskie instytucje naukowe współpracowały z ESA na własną rękę. Przede wszystkim budowały elementy instalacji badawczych dla sond kosmicznych i satelitów. "Nie ma w zasadzie poważnego projektu ESA z lat 90., w którym Polska by nie uczestniczyła. Np. polskie instrumenty lecą w tej chwili w kierunku komety Czuriumow-Gierasimienko na pokładzie sondy Rosetta. Jest to bardzo nowoczesne i unikatowe urządzenie. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to polska aparatura za kilka lat będzie pierwszym w historii cywilizacji urządzeniem, które dotknie powierzchni jądra komety" - powiedział były dyrektor Centrum Badań Kosmicznych PAN prof. Zbigniew Kłos.
(PAP)
 
Pozostałe wpisy z tej kategorii:
Spółka CAM Media zadebiutowała na GPW
Czy TVP dogada się z Polsatem i obejrzymy Euro 2008 w otwartym kanale?
Sekretarz skarbu USA o kryzysie: Najgorsze chyba za nami
ZA Tarnów i Kędzierzyn - rozmowy o aliansie
MI obniży o połowę cenę za przejazd autostradą A1
Polskie firmy będą współpracować z Europejską Agencją Kosmiczną
KE ostrzega przed inflacją w Polsce
KE: spowolnienie w gospodarce eurolandu przeciągnie się na 2009 r.
"Ciche tsunami" pogrąży w głodzie 100 mln ludzi?
KE: deficyt finansów publicznych w Polsce w 2008 r. wyniesie 2,5 proc.
Noni